Exitus Letalis tom I

Tytuł polski: Exitus Letalis
Rysunek: Michalina „KattLett” Daszuta
Scenariusz: Michalina ‚KattLett’ Daszuta
Gatunek: akcja, przygoda, dramat, kryminał / tajemnica, romans
Wydawnictwo: Kotori

Tom I

Dobra kreska, wysoki poziom kadrowania i kompozycji + dbałość o tła i szczegóły! Graficznie muzyka dla oczu, że tak powiem (: Dość tajemnicza i wciągająca historia, która wprowadzając kolejne wątki wciąga jeszcze bardziej :) Bardzo polecam, ne mogę doczekać się, aż przeczytam kolejną część! [wpis ne był sponsorowany :P].

Pisząc ogólnie, żeby ne wgłębiać się w szczegóły i spoilery – Eva trafia do rezydencji, w której żyje grupa nieśmiertelnych chłopaków. Chłopaków, gdyż wyglądają na lat około trzydzieści a w rzeczywistości mają bodaj z 80 każdy, lecz z racji nieśmiertelności zatrzymali się w danym wieku oszukując starość. Eva jako ich psycholog ma rozwikłać zagadkę nieśmiertelności. Oczywiście żeby ne było za łatwo, każdy z owej szóstki cierpi na jakąś chorobę, zwykle psychiczną… i jest dość specyficzną osobą. Dzięki temu ma się rozumieć, cała historia nabiera biegu i staje się ciekawa. Poza główną szóstką poznajemy inne, mniej lub bardziej poboczne postacie, których historia również zostaje powoli rozbudowywana wprowadzając kolejne, ciekawe wątki.

Furious 7

Tytuł polski: Szybcy i wściekli 7
Reżyseria: James Wan
Scenariusz: Chris Morgan
Gatunek: Akcja
Rok: 2015

Będzie brzydko i chaotycznie:

Gra aktorska na poziomie kartonu z mlekiem.
Beznadziejna muzyka. OK „pasowałaby” do filmu w stylu Bonda, ale ne do wyścigów samochodowych.
A jak już o wyścigach mowa… Wszak jest to niby szybki i wściekły film o szybkich i wściekłych wyścigach, samochodach… Niestety, jest to film akcji o praniu się po mordzie… Zobaczymy więcej walki wręcz niż samych, szybkich samochodów T_T Noż ku#$% idę na film żeby zobaczyć wyścigi fajnych fur, przy żywiołowej muzyce a dostaje walenie po ryju i zniechęcającą do oglądania muzykę, która psuje tylko całą i tak nikłą przyjemność z oglądania. Po dobrym trailerze spodziewałam się genialnego filmu, teraz żałuję, że poszłam do kina, mogłam żyć w błogiej nieświadomości D: Jeżeli komuś podobał się trailer, niech ne ogląda filmu i ne psuje sobie smaku po trailerze D:
W filmie pada dosłownie kilka sucharów, ale ne są warte zapamiętania.
Same w sobie walki wręcz ne powalają.
Widać autor miał zbyt wiele pomysłów i najnormalniej w świecie przekombinował, chcąc upchnąć na siłę w filmie o wyścigach gwiazdy walenia się po ryjkach (hej Ryjek :D!). You do it wronnng!! :<
Jednocześnie OK idąc na taki film, ne wymagam super skomplikowanej fabuły, wymyślnych i zawiłych wątków ale… ale jednak poprzednie części były bardziej „ambitne” i mniej głupie o_O Tutaj znowuż wygląda to bardziej, tak jakby scenarzysta czy reżyser najpierw wymyślił sobie kilka „ciekawych” motywów a później dodał do tego dwa jajka, zamieszał, przyprawił niesmaczną muzyką i zapiekł na małym ogniu… TaK! Samochody spadające z nieba na spadochronach to ZAJEBISTY pomysł! TaK! Wrzucę to do filmu! Ej, to może jeszcze taranowanie helikoptera samochodem w powietrzu i i i wysadzanie budynków i skakanie z okien TAK! NIE ! NIE! NIE! To jest film o wyścigach, ne o mordobiciu T____T WHYYY!!!??!?!?!??!!
Jedyny motyw w klimacie z wyścigami, którego doświadczymy w filmie trwa jakieś 6 minit… Kurwa, długo.
Miłym motywem było „pożegnanie” Walkera na końcu filmu.
O ile na Fast Five byłam trzy razy i za każdym razem wychodziłam z bananem na twarzy i chęcią żeby pójść raz jeszcze, o tyle tutaj żałują ;< Do poprzedniej części ne porównam, bo ne oglądałam D:
Niestety ponoć ma być kolejna część.

Dziennik Ma Yan

Autor: Pierre Haski i Ma Yan
Tytuł:  dziennik Ma Yan – z życia chińskiej uczennicy

Na wstępie książki, Pan Pierre Haski usilnie stara się przedstawić nam Ma Yan jako straszliwie skrzywdzoną, głodującą, biedną i nieszczęśliwą dziewczynkę, która swą mądrością, dobrocią i pustym żołądkiem mogłaby zbawić świat. Oczywiście będąc już w trakcie czytania książki okazuje się, że przedmowa do książki jest bardzo na wyrost podkolorowana. Dziewczynka rzeczywiście pochodzi z biednej rodziny, lecz mimo wszystko jest dość szczęśliwa, jednocześnie nie jest jakoś nad wyraz mądra, a jej bieda nie wyróżnia się niczym ponad ubóstwo pozostałych mieszkańców okolicy. Mimo wszystko książka w ciekawy sposób ukazuje nam rytm życia i realia, w których żyją mieszkańcy tamtejszych rejonów w danych latach. Nie jest to mimo wszystko skrajne ubóstwo i codzienne głodowanie w zimnie i braku wszelakich dóbr doczesnych, jak to chciał nas przeświadczyć autor na wstępie.

Polecam osobom, które interesują się życiem ludzi na świecie jako ciekawostkę :)