Nokturny. Pięć opowiadań o muzyce i zmierzchu.

Nokturny

Tytuł polski: Nokturny. Pięć opowiadań o muzyce i zmierzchu.
Tytłu oryginalny: Nocturnes. Five stories of music and nightfall.
Autor: Kazuo Ishigudo
Gatunek: ?

 

 

1) Uwodzicielski głos.
Historia niby z morałem. Pozna muzykiem, poznajemy zakochaną w sobie od lat parę ludzi, którzy muszą się rozstać ponieważ kobieta jest luksusową galerianką, wiążącą się jedynie z bogatymi i sławnymi kolesiami. Jej ukochany nie jest już tak sławny jak niegdyś muzykiem. Oczywiście on to rozumie i pozwala jej odejść, aby mogła wyrwać sobie nowego, sławnego i znanego… Bohater tego opowiadania ma zagrać dla owej panny z wokalnym akompaniamentem już ne sławnego muzyka na pożegnanie, to ich ostatnie wspólne wakacje. Morał z tego taki, że kobiety lecą tylko na pieniądze, a muzyka nie jest dożywotnio dobrym interesem, gdy kończy się sława, kończą się pieniądze i trzeba zabłysnąć na nowo.

2) Come rain or come shine
Najgłupsza z wszystkich historii. Ray jedzie odwiedzić swoich wieloletnich, serdecznych przyjaciół. Tutaj muzyka przejawia się jako hobby łączące głównego bohatera i jego znajomą – Emily. Gdy jest już na miejscu, okazuje się, że sielankowy związek E z jej mężem Charlim chyli się ku upadkowi. Ch ma jakiś niby misterny plan, wedle którego obecność R ma wszystko naprawić, gdyż (jak się później okazuje) R przez swoich serdecznych przyjaciół postrzegany jest jako ofiara losu, i ciągle narzekający człowiek bez przyszłości. R przez przypadek czyta wpis w notesie Em, w którym rozpacza ona, że głupi R, którego ne znosi ma przyjechać w odwiedziny. R ne chce, aby E dowiedziała się, że przeczytał ten wpis (przy okazji popsuł notes), więc robi różne durne rzeczy (demoluje mieszkanie, gotuje buty…) żeby wszystko zrzucić na psa sąsiadów… To ne jest nawet zabawne, to jest absurdalnie głupie. Autor myślał chyba, że wpadł na pomysł wybitnej komedii przypadku- mylił się. Wniosek z tego taki – tak naprawdę ne mamy pojęcia co myślą o nas inni a wieloletnie relacje mogą być tylko złudzeniem.

3) Malvern Hills
Kolejny, początkujący muzyk jako główny bohater. Jedzie odwiedzić swoją siostrę, która prowadzi jakąś restaurację czy coś. Pomaga pracując na kuchni, a w wolnym czasie siedzi w górach i ćwiczy grę na gitarze. Pewnego dnia poznaje parę turystów z ameryki. On jest pozytywnie nastawioną do wszystkich i wszystkiego, uśmiechniętą duszą towarzystwa, a ona wredną i nie ne mówiącą zołzą, której wszystko jest obojętne – poza otrzymaniem zamówionego jedzenia w ekspresowym czasie. Podczas jednej z wypraw w góry, znów ich spotyka i tym razem oczywiście okazuje się, że kobieta jest super miła, otwarta, rozmowna i serdeczna. Oni słysząc jego grę podczas spaceru w górach zakochali się w dźwiękach, więc spędzili wieczór na słuchani a bohater na graniu. Okazuje się oczywiście, że ci Państwo również są muzykami, zakochanymi do szaleństwa w sobie oraz muzyce, ale zarabiający na tyle mało, że ne mogą być do końca szczęśliwi o_O. Przy kolejnym spotkaniu okazuje się, że Państwo znów się pokłócili i w sumie to będą się rozwodzić, bo każde z nich żyje w swoim świecie, s muzyka i wspólne pasje ne są lekarstwem na wszystko.

4) Nokturn
Jedyne w miarę ciekawe opowiadanie. Poznajemy oczywiście muzyka, którego oczywiście zostawiła żona, bo jest brzydki i nie odnosi sukcesów. Ale! Jej (byłej żony bohatera) nowy chłop żeby podnieść swoje morale i leczyć wyrzuty sumienia, zafundował byłemu swojej lubej operację plastyczną…. Tak właśnie nasz bohater trafia po operacji plastycznej do hotelu, w którym pomieszkują również inny (głównie celebryci) pacjenci po operacjach plastycznych. Nasz nieszczęsny muzyk zapoznaje tam jakąś celebrytkę, której ne lubi i ma o niej niskie mniemanie. Oczywiście z czasem jednak zaprzyjaźniają się, grają w szachy, prowadzą życiowe rozmowy i szlajają się nocami po hotelu. Jej były mąż jest oczywiście sławnym muzykiem, ona oczywiście po usłyszeniu płyt naszego bohatera zakochuje się w jego muzyce i kradnie jakąś nagrodę dla muzyka roku, która ma być wręczona jakiemuś konkurentowi naszego bohatera, właśnie w tym hotelu. Historia czasem nawet zabawna, ale niestety całościowo nic wciągającego. Z tej opowieści również morał taki, że muzyka zniszczy Twoje życie (patrz główny bohater i celebrytka, której były był muzykiem).

5) Wiolonczeliści
Jak sam tytuł wskazuje, poznajemy dwójkę wiolonczelistów, przy czym ona nie gra na wiolonczeli od lat, a on jest początkującym, kawiarnianym grajkiem. Ona daje mu rady jak grać i uczy go, on na początku jest negatywnie nastawiony, ale czasem jednak docenia jej uwagi. Z tej historii jako z jedynej wynika, że tworząc muzykę możemy osiągnąć coś w życiu, ale raczej i tak nie będzie to związane z muzyką…

Wniosek z tej książki taki, że muzyka zniszczy Twoje życie, będziesz biedakiem, którego wszyscy zostawią (łącznie z żoną, ukochaną i rodziną) i na sam koniec zostaniesz sam ze swoją muzyką… Wszystkie opowiadani są mdłe i bez polotu, czytałam je raczej z przymusu (ne lubię porzucać książek, seriali czy filmów, które już zaczęłam), niż z przyjemności. Ciekawe co autor miał na myśli, bo chyba ne chciał zniechęcić ludzi do muzykowania…

12×12 z taśmą washi # 01

Przez kolejne dwanaście wpisów o taśmie pokażę Wam masę różnorodnych zastosowań washi. Pośród nich znajdą się zarówno najprostsze, na które każdy z nas bez problemu wpadnie jak i mniej spotykane. Zachęcam do samodzielnego tworzenia :)

[źródło]

Taśma washi ma niezliczoną ilość zastosowań! Nie wspominając o samym rękodziele jak: tworzenie biżuterii, scrapbooking, ozdabianie zeszytów, albumów czy notesów – możemy ozdabiać również meble, ramki na zdjęcia, tworzyć z niej różne wzory na ścianach, obklejać pojemniki czy kafelki i meble w łazience albo kuchni.

 [źródło]

Zanim jednak przejdziemy do konkretów, zapoznajmy się z tą niesamowitą rzeczą. Otóż taśma washi (wa – od słowa japońskie, oraz shi od słowa papier) 和紙 pochodzi z Japonii – kraju w którym powstaje wiele niesamowitości – w stanach często washi mylone jest z wasabi… ze względu na podobne brzmienie :) Samo słowo washi określa nie tyle znaną nam taśmę, lecz rodzaj papieru (w Japonii jest kilkadziesiąt różnych rodzajów papieru washi) wytwarzanego ręcznie w tradycyjny sposób – papier ten jest jednocześnie jednym z obiektów dziedzictwa kulturowego UNESCO . Wytwarzany był już w VIII wieku. Tworzony jest z włókien krzewów/drzewek z grupy Gampi i Mitsumata oraz morwy papierowej, z wykorzystaniem bambusa, konopii, pszenicy lub ryżu – surowce te są wysoko odnawialne, dzięki czemu jest produktem dość tanim i przyjaznym środowisku. Washi jest biodegradowalny, jednocześnie sama taśma jest wielokrotnego użytku! Dzięki jej strukturze i zastosowanym klejom, możemy bez problemu odkleić taśmę washi od niemal każdej powierzchni, nie drąc i niszcząc jej przy tym, jednocześnie bez pozostawiania po odklejeniu zanieczyszczonej, tłustej, lepkiej i brudnej od kleju powierzchni (klej może być wykonany np. z krzemu, akrylu czy gumy). Dzięki temu możemy zastosować ją ponownie w innym miejscu (np. odkleić z mebli i wykorzystać przy tworzeniu scrapa). Oczywiście należ usuwać ją delikatnie i powoli (szczególnie z papieru). Z niektórych powierzchni łatwiej ją odkleić z innych trudniej. Wszystko ma swoje limity, washi z każdym kolejnym razem będzie ulegać lekkiemu zniszczeniu (zwykle zaczyna się zwijać i gnieść). Im dłużej taśma przyklejona jest do danej powierzchni, tym bardziej klej wiąże z podstawą i trudniej taśmę odkleić. Jednocześnie struktura nadaje jej bardzo wysoką odporność (również na ścieranie, dzięki długim i nie poprzecinanym włóknom) oraz giętkość. Jest wodoodporna (co innego sam w sobie papier washi, po którym bez problemu możemy pisać rozwodnionym tuszem), przez co pisanie po niej niektórymi wodnistymi atramentami może być problematyczne. To dzięki tym zaletom możemy zastosować taśmę washi w łazience i kuchni – ma ona wyższą niż papier tolerancję na temperaturę oraz jest bezpieczna w kontakcie z żywnością. Mimo wysokiej odporności, można drzeć ją ręcznie, co daje ciekawe efekty przy zastosowaniu w rękodziele.

[źródło]

Długi proces wytwarzania samego papieru washi jest trudniejszy niż produkcja zwykłego papieru drzewnego. W procesie używana jest mniejsza ilość środków chemicznych (papier wolny od kwasów) – kolejny ekologiczny aspekt. Tradycyjnie wytwarzany przez rolników, głównie w zimie lub w zimne dni, dzięki czemu zimna woda będąca jednym z głównych narzędzi pracy hamuje rozmnażanie się bakterii i zapobiega tym samym rozpadowi włókien – co wpływa na wysoką wytrzy

 [źródło]

Jak większość produktów zyskujących popularność, tak i washi tape znane jest już na całym świecie, a co za tym idzie – taśma wytwarzana jest w różnych krajach. Możemy zakupić również różnego rodzaju „podróbki” (często z surowców sztucznych) czy produkty wzorujące się na taśmie washi. Plastikowe podróbki są zupełnie inne w dotyku i trudniejsze w odklejeniu, oraz pozostawiają po sobie ślady kleju.

Zastosowanie papieru washi znajdziemy zarówno w sztuce: origami, Shodo, drzeworytach, jak i przy produktach użytku codziennego: odzież, zabawki, ochrona i naprawa książek, sam w sobie papier (np. pakowny), meble (różnego rodzaju zastosowania w architekturze), torby, parasole, wachlarze, szaty i przedmioty rytualne dla kapłanów religii Shinto.

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

Obecnie w obiegu znajdują się tysiące różnych wzorów i kolorów na całym świecie. Taśma sprzedawana jest w rolkach, jak zwykła przeźroczysta taśma (washi jest półprzeźroczysta) klejąca, najczęściej spotykana grubości to 1,5cm.

Czas na inspiracje!

#1

Zaczniemy od szafy, a dokładniej drążka na ubrani. Na moim farba zaczęła się ścierać, przyda mu się małe odświeżenie.

Obkleiłam drążek taśmą wasti, niestety wybrałam sobie taki wzorek który trzeba dopasować bardzo precyzyjnie, aby efekt końcowy był zadowalający. Można również obklejać inaczej niż ja, np. pionowo zamiast po skosie, na przemiennie dwa różne wzory lub dowolną inną kombinację, która przyjdzie Ci do głowy!

#2

Zwykły, czarny portfel również można trochę urozmaicić. Na zewnętrznej stronie zamieszkała gromadka sówek:

 Kieszonka z drobnymi nabrała przeróżnych dźwięków:

Na straży drobniaków stoi teraz pewna sowa:

 

Guziczek z zapięciem również został urozmaicony:

#3

Jeżeli masz kilka różnych ładowarek i zawsze dłuższą chwilę zajmuje Ci znalezienie w plątaninie kabli tej właściwej, oznacz je sobie różnymi kolorami taśmy! Dzięki szerokiej palecie barw i wzorów każdy zwitek kabli może być wyjątkowy.

[źródło]

#4

Jednocześnie różne inne kable możemy przyozdobić dla samego w sobie efektu wizualnego, oraz wygody w szukaniu tego konkretnego! Jednocześnie pamiętaj o tym, aby nie zaklejać taśmą blaszek, czy innych elementów, które powinny być odkryte, lub i ch zaklejenie może np. spowodować przegrzanie się urządzenia.

#5

A jeśli o elektronice mowa, czy Twój laptop jest już ozdobiony taśmą washi?

Przed:

Po:

Kolejne zmiany będą jeszcze wprowadzane. Najbardziej podobają mi się pozmieniane literki [; Jednocześnie taśma nie przeszkadza w używaniu touchpada! Moje wykonanie może wyglądać trochę niechlujnie, lubię czasem trochę chaosu :) Oczywiście Wy możecie obkleić klawisze żywszymi kolorami i dokładniej przyciąć taśmę:

[źródło]

[źródło]

[źródło]

Niestety kolorowa taśma o niebo lepiej prezentuje się na białych elementach, na czarnych laptopach polecam jednak głównie czarne lub bardzo ciemne taśmy dla lepszego efektu.

#6

Osobom lubiącym różnego rodzaju dodatki w postaci świeczek, polecam ozdabianie ich różnymi kombinacjami taśmy.

Po zgaszeniu światła, przez taśmę prześwituje nastrojowe światło – dzięki temu ładnie uwydatniają się napisy czy wzory na taśmie.

#7

Wracając do elektroniki, nasz pendrive również możne nabrać nowego wyrazu:

Jeżeli masz dwa takie same, na których trzymasz różne dane – możesz je znaczyć w bardzo prosty i estetyczny sposób!

#8

Osobom posiadającym w pokoju czy biurze wiatraki pod sufitem, proponuję odrobinę szaleństwa:

[źródło]

[źródło]

#9

W prawdzie Wielkanoc już za nami, ale za rok zachęcam do przyozdobienia pisanek właśnie washi! Technika ta znana jest w Japonii już od wielu lat. Oczywiście zanim powstała taśma, pisanki ozdabiane były papierem washi.

[źródło]

[źródło]

[źródło]

[źródło]

#10

Szaleńcy mogą pójść o krok dalej, wyjść z domu z kartonem taśmy i… obkleić nią swoje auto!

[źródło]

[źródło]

#11

Kolejnym ciekawym zastosowaniem jest przyozdobienie paznokci:

 [źródło]

[źródło]

#12

Ostatni pomysł na dziś – zostaw komuś miłą, wiadomość:

 [źródło]

Do dzieła!

Wpis napisany dla portalu http://www.kwiatdolnoslaski.pl – zapraszam :)!

Japonia inspiruje # 02 – origami

Jak scrapbooking, to papier. A jak papier, to oczywiście origami (zlepek japońskich słów „oru” złożyć oraz „kami” papier) prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni! Którą to (wiśnię) również można złożyć z papieru…
Origami to znana chyba każdemu, sztuka składania papieru, w różnego rodzaju wzory czy kształty. Podstawą (bazą) w origami jest kwadratowa (musi mieć idealne wymiary, co do milimetra, gdyż różnice w długości boków w trakcie składania mogą sprawić nam duże problemy) kartka papieru jednobarwna lub kolorowa. Jednocześnie sztuka to polega na tym, aby nie drzeć (to nie wydzieranki ;)) lub broń boże, nie ciąć papieru nożyczkami! Chyba, że na mniejsze kawałki składające się na całość dużego projektu. Różnego rodzaju kleje oraz taśmy klejące jak i ozdabianie papieru również nie wchodzą w grę. Kształty tworzymy jedynie za pomocą papieru i naszych dłoni.
Jak powszechnie wiadomo, Japończycy są mistrzami w dziedzinie przejmowania i udoskonalania różnego rodzaju wzorców czy technologii. Sztuka origami tak naprawdę narodziła się w Chinach (około 700 roku), a rozwinęła i stała popularna w Japonii (na początku jedynie jako sztuka dworska) przez co większość osób ma mylne przekonania co do kraju pochodzenia. Oczywiście od czasu powstania do dziś zasady kształtujące origami ulegały zmianom, ich ostateczna forma skrystalizowała się dopiero w XX wieku.
Chińczycy tworzyli origami, aby przedstawiać różnego rodzaju proste przedmioty. W dawnych czasach tradycją było grzebanie zmarłych z przedmiotami codziennego użytku. Rzeczy te stawały się bardzo często łakomym kąskiem dla złodziei, przez co zaczęto grzebać zmarłych z papierowymi replikami. Przedmioty te składano w ofierze duchom oraz palono papierowe figurki zwierząt i różnych przedmiotów, aby zapewnić sobie przychylność i opiekę zmarłych. Do dziś w niektórych rejonach Chin możemy zakupić specjalny rodzaj pogrzebowego papieru do origami.
Na początku (głównie w Japonii) sztuka składania papiery wykorzystywana była jedynie do tworzenie dekoracji potrzebnych podczas ceremonii religijnych. Z biegiem czasu rozwinęła się do formy ozdobnego zawijania listów, pakowania prezentów w ekskluzywne papiery (np. washi) oraz ozdabiania mieszkań.
To za pomocą origami dzieci w japońskich szkołach od pokoleń uczą się podstaw geometrii, oraz prac manualnych, co sprzyja ich rozwojowi (origami wykorzystywane jest również jako terapia). Należy pamiętać, że papier z którego będziemy tworzyć nie może być zbyt gruby. Utrudni to nam wielokrotne składanie i zaginanie.
Na całym świecie istnieją i prężnie działają różnego rodzaju organizacje czy stowarzyszenia miłośników składania papieru. Poza członkostwem w tego typu grupie, możemy także zapisać się do szkół czy na zajęcia z tworzenia origami. W Polsce również działają wszelakie organizacje, jedno ze Stowarzyszeń wydaje nawet własny biuletyn poświęcony tej sztuce.
Kilka lat temu zarówno w Polsce jak i na świecie popularne stało się tak zwane origami modułowe. W odróżnieniu od zwykłego origami, które tworzymy z jednej tylko kartki papieru, tutaj komponujemy całe konstrukcje, niczym rzeźby z kilku – kilkudziesięciu czy nawet setek papierowych elementów o tym samym lub zbliżonym kształcie (oczywiście każdy z osobnej kartki papieru). Poza modułowym, origami można rozróżnić na wiele rodzajów pod względem techniki czy zastosowanych materiałów – np. zastąpienie kwadratu kołem.
Składanie origami jest bardzo dobrym pomysłem na kreatywną zabawę z dzieckiem. Rozwija jego wyobraźnię przestrzenną oraz umiejętności manualne. Jednocześnie sami możemy się zdziwić, że zginając kartkę tyle razy w różnych miejscach i konfiguracjach, w efekcie końcowym wychodzi nam dinozaur ;)
Pośród tysięcy wzorów, znajdziemy te mniej i bardziej skomplikowane, dzięki czemu praktycznie każdy z nas bez żadnej znajomości tematu czy rozwiniętych umiejętności manualnych może wykonać coś samodzielnie. Sama w dzieciństwie bardzo często robiłam kwiatki z origami, dla małego dziecka to niezła frajda zrobić dla mamy czy babci samodzielnie kwiatek, który zostanie na lata pośród pamiątek, zamiast zwiędnąć po kilku dniach :)
Genialną zabawą było robienie różnego rodzaju zwierzątek, a w szczególności skaczących żabek oraz pływających łódeczek!
Nie wspominając już o ozdobach świątecznych, zajączkach na Wielkanoc czy ozdobach choinkowych.
Ale najbardziej popularną i znaną chyba każdemu formą jest zwyczajny i prosty samolocik :)
Poniżej przedstawiam Wam również kilka prostych zastosowań origami w rękodziele:
W Japonii symbolem szczęścia, długowieczności i przyjaźni jest żuraw, a co za tym idzie – od wielu pokoleń jedna z tradycji głosi, iż możemy wykonać własnoręcznie tysiąc żurawi origami, aby przywrócić zdrowie bliskiej nam osobie. Oczywiście możemy spotkać różne wersje tej tradycji, w których poza zdrowiem, możemy spełnić nasze marzenia, lub marzenia osoby, którą obdarujemy tymi żurawiami.
Miłej gimnastyki dla palców!
Wpis napisany dla portalu http://www.kwiatdolnoslaski.pl – zapraszam :)!