Nordwand

Tytuł polski: Północna ściana
Reżyseria: Philipp Stölzl
Scenariusz: Christoph Silber, Benedikt Roeskau, Philipp Stölzl, Rupert Henning, Johannes Naber
Gatunek: Dramat, przygotowy
Rok: 2008

Oparty na faktach film przedstawiający historię jednej z pierwszych prób zdobycia ekstremalnej i legendarnej Północnej Ściany.  Szczyt Eiger w Alpach Bereńskich to jedna z najbardziej znanych gór w historii alpinizmu. Podejście znane również jako Ściana Śmierci, ze względu na śmiertelne żniwo po wielu nieudanych próbach.

Poznamy mrożący (ale suchar!) krew w żyłach przebieg wyścigu. Kto pierwszy dotrze na szczyt, ten lepszy? Niestety ne do końca. Film odpaliłam sobie niby w tle, robiąc inne rzeczy w pokoju, słuchając sobie bardziej tego co się dzieje i czasem rzucając oczkiem. Lecz, gdy bohaterowie znaleźli się już na ścianie a cała wyprawa nabrała „rumieńców” (kolejny suchar) trudno było oderwać wzrok od ekranu. Ne jest to film akcji, z masą wybuchów, strzelaninami i widowiskowymi walkami – czym, wiec przyciąga tak bardzo uwagę? Prawdziwą walką o życie. W filmie przewija się wątek romantyczny, czytałam gdzieś, że został dodany jedynie na potrzeby filmu – zapewne żeby urozmaicić oglądanie płci pięknej. Ne ma on dużego wpływu na cały przebieg, pod koniec wprowadza ciekawy obrót sytuacji. Film robi prawdziwe wrażenie, mino tego, że wizualnie wygląda na dość starą produkcję wciąga i trzyma w napięciu. Człowiek zaczyna zastanawiać się, co zrobiłby na miejscu tych alpinistów. Czy walczyć o własne życie i porzucić innych, czy pomagać narażając siebie na śmierć. Opowieść o podejmowaniu decyzji, walce i woli przetrwania do ostatniej chwili. Pamiętajcie, że w latach 30 w których to dzieje się akcja, alpiniści ne dysponowali sprzętem do którego mamy dostęp w dzisiejszych czasach. Jednocześnie akcje ratunkowe przedstawiały się w zupełnie innych realiach niż teraz. Oglądanie go z kubkiem ciepłej herbaty czy innego kakao jest prawdziwa ironią :) Polecam serdecznie, dla widzów o mocnych nerwach [;

Wieniec na Boże Narodzenie z wieszaka :P

Na Wielkanoc padał śnieg, więc wieniec jest w klimacie [; Jak go zrobiłam? Wystarczy giętki, metalowy wieszak (lub z drutu) wygiąć w kształt koła i owinąć sztucznymi gałązkami :) Później w niektórych miejscach przyczepić (najlepiej zieloną nicią albo zielonym drutem) bombki. Gdy będziemy przyczepiać bombki mogą zrobić nam się, że tak powiem dziury, które będą brzydko wyglądać. Albo ogólnie zakończenia bombek, które będzie widać. Najlepiej zakryć je innymi ozdobami – tak jak na zdjęciu – np. małymi prezencikami, dzwoneczkami albo innymi przedmiotami. Dla przyozdobienia można również dodać łańcuch czy inne anielskie włosy :) Miłej zabawy przy robieniu!

Wielkanoc 2015 cz 01

Miała być kolejna część Bożego Narodzenia, ale przez długi czas ne wrzucałam nic na bloga, aż tu nagle Wielkanoc :) W tym roku w święta nareszcie spadł śnieg! :D Niestety w Wielkanoc, zamiast w Boże Narodzenie zeszłego roku… Ale cóż, śnieg w zajączkowe święta zaprawdę daje niepowtarzalny klimat! :D Takoż kilka losowych kartek przygotowanych w tym roku na święta [;

Krwiste zajączki ;)
Kartka dla Loany, zrobiona z tekturki skazanej na zagładę, ale jak widać jednak znalazła zastosowanie :)
  Okrągła koperta:Tył kartki na życzenia:Nowy pomysł na kopertę:
Tył, widać ładnie wystające kwiatki zdobiące tylną część kartki przeznaczoną na życzenia :Tak, lubię fioletowy… [;
Tył na życzenia:Krwista i mięsna kartka dla Ryjka ]:->
Wycięcie w kopercie i okienko na krwistego zajączka dla ciekawszego efektu :)
Zajączek wielkanocny chrupie wielkanocnego kurczaczka ;P Mięso <3 od taka ironia (: Kolejna kartka utrzymana w spójnej kolorystyce :)